Status w improwizacji

Czy wiesz, skąd się wzięły zabawki? Kiedy byłeś/aś dzieckiem, chciałeś/aś mieć lub robić wiele rzeczy, które robili dorośli; jeździć samochodem, budować dom, pracować na poczcie, pić alkohol, palić papierosy, mieć dzieci albo karabin. Jednak, gdy zabiagałęś/aś a o nie, starsi mówili Ci: „nie wolno!”. Sformułowanie: „nie wolno”, to nic innego niż blokowanie, a blokowanie – jak wiemy – prowadzi do wyhamowania sceny, a w życiu dziecka do wyhamowania pasji poznawczej. Dlatego wymyślono zabawki – bezpieczne substytuty potencjalnie niebezpiecznych rzeczy. W ten sposób dorośli obłaskawiają swoje pociechy, lecz na tym proces się nie kończy. Poprzez przekazanie zabawki nie sama lalka czy miś trafiają w ręce dziecka, lecz razem z zabawką dziecko otrzymuje WŁADZĘ nad swoją zabawką, może „rozkazać” jej np. jeść, siedzieć, słuchać albo iść spać albo powiedzieć, czego nie wolno robić. W ten sposób uczymy się już od najmłodszych lat, że w świecie istnieje hierarchia i my mamy w niej miejsce.
Obserwujemy osoby, które są starsze od nas, lepiej usytuowane, wykształcone lub takie, które uważamy za bardziej atrakcyjne. Jednocześnie widzimy też biedniejszych, pracujących na niższych stanowiskach, mniej atrakcyjnych.

Często z dużą dokładnością potrafimy ocenić nasze usyutowanie względem innej osoby. Potrzebny przykład? Idziesz wąskim chodnikiem, a naprzeciwko idzie inna osoba. Kiedy się mijacie, ktoś ustępuje miejsca. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ każde z Was rozumie zachowania statusowe, mamy je we krwi i przez całe życie uczymy się je rozpoznawać. Status w każdej scenie działa na zasadzie huśtawki. Jeśli podwyższysz swój status, status kogoś innego musi pójść w dół i na odwrót. Co bardzo, bardzo istotne: nie ma od tego wyjątku. A ponieważ nie da się nie grać statusowo, to każda interakcja oznacza też potencjalną zmianę w hierarchii (albo utrwalenie obecnej hierarchii). Z tego też powodu chcąc np. obniżyć własny status, możemy to zrobić zarówno bezpośrednio (obniżając nasz), jak i pośrednio – podwyższając status partnera.

Jak to się przekłada na życie? W życiu większość osób chce głównie nauczyć się gry wysokostatusowej. To naturalne, ponieważ naturalnie dążymy do osiągniecia wysokiego statusu, lepszego omieszkania, ubrania, większej liczby dóbr. Tymczasem na scenie jest właśnie odwrotnie – niski status oznacza potencjał, często też sympatyzujemy z osobami, które nic nie mają, ale bardzo chcą to zmienić. Taka postać idealnie nadaje się na głównego bohatera opowieści Dodatkowo bardzo często wysoki status jest postacią złą, egoistycznie nastawioną do swojego partnera o niskim statusie.